Problemy Pacjentów

Dzielić czy nie dzielić…?

Części tabletek NIE WOLNO dzielić w ogóle, między innymi tych o zmodyfikowanym uwalnianiu. Fot. Internet

Jest to jedno z często zadawanych pytań farmaceutom w aptekach. Porusza ważną kwestię codziennej terapii wielu pacjentów.

Na początek odpowiedzmy sobie na pytanie - dlaczego w ogóle chcemy dzielić tabletki? Ponieważ jest to często jedyna droga, aby dobrać odpowiednią dawkę leku – tak się dzieje w przypadku pacjentów najmłodszych jak i tych najstarszych – wtedy to lekarz dobiera odpowiednią dawkę leku w oparciu o masę ciała, wiek itd. Kolejnymi przyczynami są problemy z połykaniem, czy też minimalizacja kosztów terapii, zwłaszcza przy długotrwałym leczeniu. Zdarzają się, bowiem przypadki, kiedy lek w dwukrotnie wyższej dawce ma porównywalną cenę do tego w dwukrotnie niższej dawce.

Jakich tabletek nie wolno w ogóle dzielić? Otóż są to takie, które mają:

  • modyfikowane uwalnianie – no chyba, że występuje na nich kreska dzieląca, a ulotka leku potwierdza możliwość podziału; są to leki, które w swojej nazwie posiadają oznaczenie modyfikowanego, spowolnionego uwalniania (CR, MR, SR, XL…); podział takiej tabletki, mówimy oczywiście o sytuacji, gdy producent nie zaleca podziału, spowoduje, że substancja lecznicza zostanie uwolniona w zbyt dużej ilości, przez co może dać efekty toksyczne dla organizmu, no i przede wszystkim zostanie utracone działanie rozciągnięte w czasie;
  • średnicę mniejszą niż 7 mm – za względu na trudność z podziałem
  • nieregularne kształty
  • niską dawkę (mikrogramy) - gdyż nawet niewielkie wahnięcia dawki mogą mieć duży wpływ na wyniki terapii - do takich należą hormony
  • otoczkę chroniącą przed wilgocią
  • łatwo się kruszą lub są zbyt twarde
  • w swoim składzie dwie substancje czynne – chyba, że producent w ulotce potwierdza możliwość podziału
  • wąski indeks terapeutyczny, gdyż może to doprowadzić do zatrucia organizmu (np. digoksyna)
  • działanie antydepresyjne, ponieważ już niewielkie różnice w dawkach mogą prowadzić do dużych wahnięć w nastroju

Ważną sprawą jest też, kto dokonuje podziału tabletki. Jeśli opiekujemy się osobą starszą, schorowaną, niedowidzącą, z upośledzoną pamięcią czy artretyzmem, lepiej podzielmy za nią lek.

Jeśli już zapadła decyzja o podziale, wiemy, że można to zrobić bezpiecznie to należałoby się zdecydować na sposób dokonania tego zabiegu. Oczywiście najprościej jest tego dokonać ręcznie, ale tak można tylko dzielić tabletki o specjalnej konstrukcji – typu Snap-Tab (np. Bisohexal). Poza tym można do tego zabiegu użyć nóż lub też specjalny aparat do dzielenia tabletek – jest to najlepszy sposób podziału, ze względu na precyzję, jaką gwarantuje. Nie oznacza to jednak, że jest to metoda bez wad, istnieje wszakże możliwość zanieczyszczenia krzyżowego w przypadku, gdy korzystamy z tego samego urządzenia do podziału dla różnych leków. Dlatego tak ważne jest, aby po każdorazowym użyciu starannie je wyczyścić. Taka gilotynka sprawia także trudności przy podziale leków o nieregularnych kształtach.

Uwzględniając wszystkie za i przeciw podziałowi leku należy jeszcze wziąć pod uwagę powstanie nierównych części podczas podziału – co jest znaczące przy lekach o wąskim indeksie terapeutycznym. Poza tym, jak dowiedziono w badaniach, podział tabletek prowadzi często do znacznej utraty masy – w skrajnych przypadkach było to nawet 27 % masy tabletkowej przy podziale leku na 4 części. No i kolejny ważny czynnik – możliwa przyspieszona degradacja składników masy tabletkowej pod wpływem tlenu z powietrza czy światła, na które nie są w aż tak dużym stopniu narażone, gdy tworzą zwartą formę tabletki.

Tytułem podsumowania pamiętajmy, aby nie dzielić leku, który nie posiada kreski dzielącej, choć badania wykazują, że nawet wśród tych, które ją posiadają ok. 20 % sprawia duże trudności przy podziale. Poza tym ważne jest by w przypadku, gdy mamy wątpliwości czy można dany lek podzielić czy nie zapytać lekarza lub farmaceutę.

Znajdź artykuł

Szukaj